Nasze

serwisy:

P O L E C A M Y

Recenzja filmu "Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły"

okładka

Zapraszamy na recenzję filmu:

"Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły"

Film Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły był swoistym powiewem świeżości we współczesnej kinematografii. Co ciekawe film powstał na podstawie przedstawienia Piraci z Karaibów, który wystawiono w... Disneylandzie. Wytwórnia Disney'a słynie przecież przede wszystkim z filmów animowanych a tutaj postanowiono stworzyć coś nowego; ale chyba nikt nie spodziewał się aż tak wielkiego sukcesu.

Akcja filmu oczywiście rozgrywa się na XVIII wiecznych Karaibach. Młody kowal Will Turner zakochuje się w przepięknej córce gubernatora Elizabeth Swann. Niestety, nieoczekiwanie Panna Swann zostaje porwana przez kapitana "Czarnej Perły" Hectora Barbossę. Will wspólnie z byłym kapitanem Czarnej Perły Jackiem Sparrowem wyruszają w podróż aby uratować dziewczynę. Jednakże, odbicie córki gubernatora z rąk załogi Czarnej Perły nie będzie zbyt łatwe, gdyż jej załoga jest pod wpływem klątwy poprzez którą można ich uznać za nieśmiertelnych, a w świetle księżyca zamieniają się w armię szkieletów. W pościgu za piratami uczestniczy również brytyjska flota pod dowodzeniem Komodora Jamesa Norringtona, który w niedalekiej przyszłości miał zostać mężem pięknej Elizabeth. Podczas seansu będziemy świadkami wielu zwrotów akcji co z pewnością sprzyja filmowi i jeszcze bardziej potęguje jego piracki klimat.

Dzieło Gore Verbinskiego ma wszystko co potrzebne aby w pełni zadowolić widza. Mamy tutaj wspaniale przedstawioną fabułę, mnóstwo humoru, jeden z najlepszych soundtracków w historii oraz świetną grę aktorską, zwłaszcza w wykonaniu Johnnyego Deppa, który gra Jacka Sparrowa; ale o tym za parę chwil. Jeżeli jesteśmy przy wymienianiu pozytywów to można również dodać wątek miłosny pomiędzy Elizabeth a Willem co może zadowolić fanów filmów romantycznych, a trzeba przyznać, że ten wątek jest przedstawiony bardzo dobrze.

Produkcję filmu nadzorował sam Jerry Bruckheimer, który jest wręcz gwarancją sukcesu, gdyż praktycznie każda produkcja w której bierze udział z miejsca staje się światowym hitem. Tak jak wspominałem na reżysera został wyznaczony Gore Verbinski, który jak najbardziej wypełnił swoje zadanie, chociaż podczas filmu można w pewnych momentach wychwycić szybki montaż czyli "reklamowe nawyki" Verbinskiego, który nakręcił wiele reklamówek - ale jego nawyk właściwie służy filmowi: na przykład w momencie ataku na Port Royal czy też pojedynku w warsztacie kowala kiedy to dynamiczność i gęstość akcji jest wszechobecna. Za scenariusz do filmu odpowiadał duet Ted Elliott i Terry Rossio mający na swoim koncie scenariusze do "Shreka" czy chociażby "Maski Zorro", co było kolejnym gwarantem jakości, tym razem w kwestii fabuły.

R E K L A M A

Fabuła, jak na film przygodowy, okazała się znakomita łącząc przy okazji elementy fantastyczne, przygodowe, komediowe oraz romantyczne. O twórcach nie sposób było nie wspomnieć ale to co charakteryzuje "Piratów" to charyzmatyczni aktorzy. Wątek miłosny pomiędzy uczniem kowala - który okazał się zarazem synem pirata - a córką gubernatora która, pragnęła prawdziwej miłości z uczucia a nie z przymusu został fajnie przedstawiony przez kolejno Orlando Blooma oraz Keirę Knightley. Mimo wszystko na największe brawa zasługuje Johnny Depp czyli odtwórca głównej roli "postrzelonego" kapitana Czarnej Perły - Jacka Sparrowa. Praktycznie za każdym razem kiedy postać Jacka pojawia się na ekranie możemy spodziewać się porządnej dawki humoru i specyficznego podejścia do otaczającego go świata. Kolejną świetnie wykreowaną postać Hectora Barbossy zagrał Geoffrey Rush, który wręcz idealnie do niej pasował. Można rzecz, że swoją grą dorównywał Deppowi a jego bezwzględna i momentami okrutna postać świetnie komponowała się w porównaniu z humorem Jacka.

Graficznie film prezentuje się przepięknie. Krajobrazy wysp, szczegółowość portów czy sama Czarna Perła, to wszystko zostało przedstawione w sposób znakomity. Walka brytyjskich marynarzy z żywymi szkieletami zrobiła na mnie duże wrażenie i tak jest za każdym razem gdy wracam do tego filmu, a uwierzcie mi wraca się z przyjemnością, bo mało który film potrafi tak wciągnąć i uraczyć wszystkimi doskonałościami jak właśnie "Piraci z Karaibów".

Tak jak wcześniej wspominałem ścieżka dźwiękowa jest jedną z najlepszych jakie kiedykolwiek powstały. Muzykę do filmu skomponował Klaus Badelt. Wyszło mu to fenomenalnie gdyż każdy z 15 utworów odzwierciedla aktualne wydarzenia czy to na statku czy to na lądzie. Gdy do danego wątku wkrada się nutka niepewności możemy spodziewać się nastrojowych i tajemniczych dźwięków a gdy akcja nabiera rumieńców słyszymy już zdecydowanie żywszą muzykę, typową dla scen batalistycznych. Najbardziej charakterystyczne utwory to "The Black Pearl" kiedy Jack Sparrowa pojawia się po raz pierwszy oraz "He's Pirate" pod koniec filmu. Zdecydowanie warto przesłuchać całą ścieżkę dźwiękową bo tak wspaniałych soundtracków za wiele nie ma.

Zapraszamy na poniższe podsumowanie.

Podsumowanie

Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły miał być początkowo filmem bez podtytułu czyli po prostu Piraci z Karaibów, ale ostatecznie zdecydowano się na dodanie drugiej części - z uwagi na kolejne części, gdyby film spodobał się widzom a słowo spodobał to jest mało powiedziane. Film stał się wielkim hitem, wszystko dzięki nietuzinkowej fabule, wspaniałej grze aktorskiej oraz swego rodzaju uniwersalności, gdyż film zawiera elementy rodem z filmów fantastycznych, przygodowych, komediowych a nawet romantycznych, dzięki czemu każdy znajdzie coś dla siebie.

 
plakat

"Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły"


Zdjęcia - Foto



 

Studio:
Walt Disney Pictures
Jerry Bruckheimer Films
Strona www:
brak danych
 
reżyseria
Gore Verbinski
produkcja
USA
czas
2h 23 min.

scenariusz
Ted Elliott
Terry Rossio
muzyka
Klaus Badelt
zdjęcia
Dariusz Wolski
Data premiery: 5 wrzesień 2003 (Polska)
28 czerwiec 2003(Świat)
Ocena: 10/10
Wydanie DVD / Bluray: tak / tak
logo ZAJAWKARZ HOME SITE POLECA

Wstecz